wtorek, 3 września 2013

Przypadkowe spotkanie cz.15



[A]Dzięki, możemy już jechać? Nie chcę się spóźnić, pracuje tam od niedawna
[N] Oczywiście- powiedział i wyszliśmy z mojego mieszkania kierując się w stronę windy i do samochodu Nialla. Kiedy ruszyliśmy pod budynku Niall zapytał
[N] Przyjechać po ciebie?
[A] Aaa nie, nie będę ci robić kłopotu to blisko wrócę sama, ty spotkaj się z chłopakami czy coś
[N] Przestań to żaden kłopot tylko przyjemność, a z chłopakami jestem umówiony za godzinę więc spędzimy razem pewnie cały dzień, więc bez żadnego gadania przyjadę po ciebie o 19:00 ok.?
[A] Jesteś pewny, że masz czas?
[N] Tak, w 100%- właśnie podjechaliśmy pod Nandos
[A] To do zobaczenia o 19- powiedziałam i czule pocałowałam chłopaka
[N] Do zobaczenia- powiedział i się uśmiechnął, ja otworzyłam drzwi i wyszłam kierując się do wejścia.
[A] Hej Megi!!!!- przyknęłam gdy tylko przekroczyłam próg
[M] Hej, coś ty taka wesoła co? Pogodziłaś się z Niallem?
[A] Tak, wytłumaczyliśmy sobie wszystko i jesteśmy razem- powiedziałam podskakując z radości
[M] Co jak to?
[A] Jak Niall mi wszystko wyjaśnił to wyznał mi miłość, ja zrobiłam to samo potem poszliśmy do niego, a on zagrał mi Little Things na gitarze, aż się popłakałam, potem zasnęłam i obudziłam się u niego w sypialni rano
[M] O matko serio? Opowiadaj dalej!!! – właśnie miałam kontynuować kiedy przyszedł pierwszy klient, obsłużyliśmy ich szybko i wróciliśmy za ladę gdzie dokończyłam opowiadać Megi to co się wydarzyło między mną, a Niallem
[M] Nigdy nie spodziewałabym się tego po nim, zaśpiewał i zagrał ci piosenkę, to niesamowite
[A] Tak Niall jest taki romantyczny i opiekuńczy, przyjedzie po mnie wieczorem chcesz go poznać?
[M] Nie wiem, chociaż dlaczego by nie, jest twoim chłopakiem, a ty moją przyjaciółką więc chętnie
 [A] Super –powiedziałam i wróciłyśmy do pracy, cały dzień myślałam o blondynie i o tym co wydarzyło się wczoraj, martwiłam się tylko tym co powiedzą na to chłopacy z zespołu. Dzień minął dość szybko, a o 18:30 do kawiarni wszedł Niall i podszedł do lady
[N] Dzień dobry pani, mam pytanko umówi się pani ze mną- ja udając, że go nie znam powiedziałam
[A] Przykro mi, ale mam już przystojnego chłopaka i nie potrzebuje drugiego- oboje zaczęliśmy się śmiać. Pochyliłam się nad blatem i złożyłam krótki, pocałunek na jego ustach. – Hej, jak tam minął dzień- dodałam
[N] Nudno, byliśmy z chłopakami na próbie i takie tam, a u ciebie
[A] Też, klientów nie było za dużo, ale jakoś zleciało, mam pytanie –powiedziałam i oparłam się rękoma o blat
[N] Słucham-odpowiedział i zrobił to samo co ja
[A] Byłbyś zły gdybym powiedziała Megi, że jesteśmy razem?
[N] Nie, no coś ty? Przecież pomogła mi cię przeprosić i jest twoją przyjaciółką
[A] Super-tym razem podeszłam do niego i położyłam mu ręce na szyję, a on objął mnie w pasie- bo właśnie jej o nas dzisiaj powiedziałam-dokończyłam i przygryzłam zębami dolną wargę, Niall zaczął się śmiać i powiedział
[N] Aha to świetnie, a i nie rób tak
[A] Jak?- spytałam, bo nie wiedziałam o co mu chodzi
[N] Nie przygryzaj wargi, bo to na mnie źle działa, a przez cały dzień nie mogłem się na niczym skupić, bo cały czas myślałem o tobie, no wiesz wtedy rano gdy stałaś w samym ręczniku….  
[A] Ah tak- zaczęliśmy się śmiać, - Megi chciałaby cię dzisiaj poznać co ty na to? Tylko, że kończymy za pół godzinki.
[N] Pewnie z chęcią, zaczekam na was.-powiedział i poszedł usiąść do wolnego stolika, nalałam mu soku i ukroiłam kawałek ciasta, po czym zaniosłam mu to, żeby ten czas mu jakoś szybko zleciał. Kiedy już skończyliśmy i zamknęłyśmy Nandos, Niall podszedł i powiedział 
[N] Hej Megi my już się w zasadzie trochę znamy prawda?-powiedział i podał jej rękę
[M] No tak widzę że plan się powiódł- odpowiedziała i podała mu prawą dłoń
[N] Tak, naprawdę dzięki gdyby nie ty Amanda nadal by mnie unikała i była zła
[M] Nie ma za co- uśmiechnęła się
[A] Jest za co, Megi gdybyś nie wepchnęła mi tego liściku do ręki pewnie nie porozmawiałabym z Niallem, a tak dzięki tobie mam chłopaka
[N] Właśnie, a ja świetnej dziewczyny- dodał 
[M] Ok niech wam będzie, miło było cię poznać Niall, no nic to ja już lecę jestem zmęczona, więc do jutra Amanda
[A] Do jutra- powiedziałam i przytuliłam ją
[N] Ej, mam pomysł może jutro wieczorem ty i Amanda pojedziecie razem ze mną do chłopaków co? Spotykamy się u Zayna, bo ma największe mieszkanie, więc ....
[M] Nie wiem czy to najlepszy pomysł, Zayn mnie nie lubi i nawet ich nie znam
[A] Właśnie ja też nie- poparłam Megi, tym razem Niall skierował się do mnie 
[N] Ale chłopacy wiedzą o tobie i chcą cię poznać ,więc jak?
[A] Ok z skoro oni tego chcą to ja też chęcią ich poznam, a ty Megi? -spytałam
[M] Ok, mogę iść i tak nie mam nic do roboty, ale teraz już lecę pa- razem z Niallem jej odpowiedzieliśmy i poszliśmy do samochodu.....

 
Hej część nie za długa i nie za dobra , ale jest zachęcam do czytania i pamiętaj czytasz=komentujesz ok? to ważne ;) 
Mrs.Horan
 

poniedziałek, 2 września 2013

Przypadkowe spotkanie cz.14




Oglądaliśmy jakiś film, nie wiedząc kiedy po prostu zasnęłam.
----------------------Perspektywa Nialla-----------------------------------
Po jakiś 30 minutach filmu, spojrzałem na Amandę, która sobie smacznie spała wtulona w moje ramie, co jakiś czas uśmiechała się przez sen. Wziąłem ją delikatnie na ręce, tak aby się nie obudziła i zaniosłem ją do sypialni, ostrożnie położyłem ją na łóżku i zdjąłem jej buty. Miałem zamiar iść spać na kanapę, ale kiedy usiadłem obok niej, ona przez sen, złapała mnie za rękę i nie puszczała, więc przykryłem nas kocem i tak jak ona zasnąłem wpatrzony w jej twarz.
--------------Perspektywa Amandy---------------------------------------------------
Kiedy rano otworzyłam oczy zobaczyłam, śpiącego obok mnie Nialla, który obejmował mnie ręką w pasie, podniosłam głowę i zorientowałam się, że nie jesteśmy już w jego salonie tylko w sypialni spojrzałam na zegarek była 6:05 to dobrze bo do pracy miałam na 8:30. Ostrożnie zdjęłam z siebie jego dłoń i jak najciszej wstałam wzięłam swoje buty i już miałam wychodzić, kiedy jak to ja kopnęłam nogą w drzwi, robiąc tym niemały hałas. Odwróciłam się szybko i zobaczyłam, że Niall podnosi głowę i podpiera się na łokciu pocierając drugą dłonią twarz
[N] Amanda, już wstałaś- powiedział zaspany
[A] Tak, przepraszam nie chciałam cię obudzić
[N] I chciałaś tak po prostu wstać i wyjść- mówiąc to podszedł do mnie objął w pasie i dał krótkiego całusa.
[A] No w sumie to tak- powiedziałam z uśmiechem
[N] Nie możesz tego zrobić, najpierw musimy zjeść śniadanie, co ty na to?
[A] Niall muszę iść, wyprowadzić psa i pójść do pracy
[N] Zaraz, zaraz masz psa? –spytał z niedowierzaniem
[A] Tak mam- zawiesiłam mu ręce na szyi i dokończyłam – wabi się Kevin, słysząc to chłopak zaczął się strasznie śmiać, a ja zrobiłam to samo
[N] Dałaś mu na imię Kevin?- spytał wciąż powstrzymując się od kolejnego wybuchu śmiechu
[A] Tak, na cześć gołębia, Kevina Louisa – tutaj Niall nie wytrzymał i znowu zaczął się śmiać
[A] Nie śmiej się –powiedziałam i walnęłam go lekko w ramię
[N] ok. ok. już się nie śmieje, ale bez śniadania cię nie wypuszczę
[A] ok. ale zaraz po śniadaniu wracam do domu
[N] Nie ja cię zawiozę będzie szybciej i wyprowadzę Kevina, a ty weźmiesz kąpiel i przyszykujesz się do pracy, bo inaczej nie zdążysz – chciałam mu się sprzeciwić, ale wiedziałam, że ma rację. Poszliśmy do kuchni i razem zrobiliśmy naleśniki, kiedy je zjedliśmy Niall się szybko przebrał, wziął kluczyki i już siedzieliśmy w jego samochodzie.
[N] Mam pytanie –powiedział kiedy odpalił silnik
[A] Słucham
[N] Więc teraz jesteś moją dziewczyną? –spojrzał mi w oczy, a ja się tylko uśmiechnęłam i powiedziałam
[A] Tak Niall, jestem twoją dziewczyną jeśli tego chcesz
[N] Oczywiście, że chcę cieszę się
[A] Ja też- powiedziałam, przysunęłam się do niego i wpiłam się w jego usta, a on odwzajemnił nasz pocałunek. Przez całą drogę właściwie nie rozmawialiśmy Niall skupiał się na drodze, a ja wpatrywałam się w boczną szybę auta, kiedy dojechaliśmy na miejsce Niall wyszedł ze środka i podszedł z drugiej strony samochodu, otworzył mi drzwi i powiedział
[N] Jeszcze nigdy u ciebie nie byłem
[A] Tak, ale moje mieszkanie nie jest takie piękne i duże jak twoje
[N] To co małe jest piękne –powiedział i objął mnie ramieniem zamykając drzwi- idziemy?
[A] Jasne- weszliśmy do budynku i skierowaliśmy się do windy, podeszliśmy do drzwi, wyciągnęłam klucze i otworzyłam je. Od razu podbiegł do nas Kevin
[N] Cześć stary jak się masz?- chłopak przykucnął i zaczął głaskać psa- mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zły za to, że zabrałem ci wczoraj twoją panią co?
[A] Go raczej to nie rusza jest tylko smutny, że nie był na spacerze
[N] To daj mi smycz i ja go wyprowadzę – powiedział wstająć
[A] Nie no coś ty nie musisz….
[N] Ale chcę ok.
[A] Skoro tak mówisz, to proszę –podałam mu smycz
[N] Wrócimy za pół godziny, zdążysz się w tym czasie wykąpać?
[A] Jasne 30 minut na pewno wystarczy dziękuję
[N] Nie ma za co, miłej kąpieli –powiedział i wyszedł razem z Kevinem. Pobiegłam do łazienki i wzięłam ciepłą kąpiel. Kiedy wyszłam z wanny, owinęłam się ręcznikiem i osuszyłam włosy. Udałam się do kuchni po sok i wróciłam do sypialni chcąc znaleźć sobie coś do pracy, w pewnym momencie usłyszałam za sobą
[N] Fiu, fiu, ale z ciebie laska- kiedy obejrzałam się zobaczyłam stojącego w progu Nialla, nawet nie wiem, kiedy minęło te pół godziny, uśmiechnęłam się do niego i rzuciłam poduszką, która leżałam na fotelu obok
[N] Już jesteśmy, minęło pół godziny więc…
[A] Jasne, dzięki, że z nim poszedłeś, bo gdyby nie ty to spóźniłabym się do pracy
[N] Gdyby nie ja to nocowałabyś w swoim mieszkaniu- powiedział to obwiniając siebie
[A] Przestań, chciałam się z tobą spotkać i to ja zasnęłam na twojej kanapie prawda?
[N] No tak, zaniosłem cię do sypialni i chciałem iść spać na kanapie, ale złapałaś mnie za rękę i nie puszczałaś, więc musiałem zostać- podszedł do mnie i odgarnął mi kosmyk włosów, który opadł mi na twarz
[A] Serio?- spytałam podchodząc jeszcze bliżej tak, że prawie stykaliśmy się nosami
[N] Uhm – powiedział i pocałował mnie w usta bardzo delikatnie jakby prosząc o pozwolenie na więcej, ja tylko pogłębiłam pocałunek, wkładając palce w jego blond włosy… Kiedy się od siebie oderwaliśmy Niall pogłaskał mnie po policzku i powiedział
[N] Kocham cię
[A] Ja ciebie też- odpowiedziałam 
[N] Gotowa do pracy? –spytał
[A] Prawie tylko jeszcze muszę znaleźć coś do ubrania i już
[N] ok. to zaczekam i cię odwiozę- powiedział i usiadł na moim łóżku
[A] Chcesz tutaj czekać, aż się ubiorę? –spytałam wskazując na łóżko
[N] Jasne, że tak- powiedział z tym swoim łobuzerskim uśmiechem
[A] Nie ma mowy idź do salonu i tam na mnie poczekaj –podeszłam do niego i pociągnęłam go za rękę ciągnąc w kierunku drzwi
[N] ok. już sobie idę pogadam sobie z Kevinem, jest całkiem miły- powiedział i udał obrażonego     
[A] ok. – powiedziałam i zamknęłam za nim drzwi, podeszłam z uśmiechem do szafy i dalej szukałam odpowiednich rzeczy po jakiś 10 minutach znalazłam (to). Szybko ubrałam się i wyszłam do salonu
[N] Wow ślicznie wyglądasz-powiedział
[A]Dzięki, możemy już jechać? Nie chcę się spóźnić, pracuje tam od niedawna
[N] Oczywiście- powiedział i wyszliśmy z mojego mieszkania kierując się w stronę windy i do samochodu Nialla...

Przepraszam, że nie dodałam części wczoraj wieczorem za to jest dzisiaj jedna dłuższa i jutro też będzie obiecuję ;) . czytasz=komentujesz
Mrs.Horan 

niedziela, 1 września 2013

PRZEPRASZAM

Bardzo was przepraszam ale kolejną część lub dwie dodam jutro o 14:00 po prostu nie dam rady dzisiaj. Przepraszam
Mrs.Horan

Przypadkowe spotkanie cz.13



Położyłam się i zasnęłam z nadzieją na lepsze jutro. Dziś niedziela więc do pracy miałam dopiero na 10:00, spokojnie wstałam, ogarnęłam się i poszłam zrobić sobie śniadanie, po zjedzonym posiłku poszłam z Kevinem na długi i spokojny spacer tym razem już słuchałam sobie 1D i tylko czekałam na solówki Nialla. Jestem wdzięczna Megi, że pomogła mu się ze mną skontaktować, po powrocie do mieszkania, poszłam do sypialni, aby poszukać sobie czegoś na dzisiejszy wieczór w końcu wybrałam (to) położyłam ubrania na łóżku i wyszłam do pracy.
[A] Hej Megi- powiedziałam, podeszłam do niej i mocno ją przytuliłam
[M] A to za co? – zrobiła zdziwioną minę a ja z uśmiechem odpowiedziałam
[A] Ty już wiesz za co, bardzo ci dziękuję, dzięki tobie dziś spotykam się z Niallem i mam nadzieję, że sobie wszystko wyjaśnimy
[M] Cieszę, się zależy mu na tobie to widać-powiedziała i poszła obsłużyć pierwszego klienta
[A] Wiem- wyszeptałam i uśmiechnęłam się na tą myśl. Dzisiejszy dzień ciągnął się w nieskończoność, jedna godzina trwała jak cała doba to był jakiś koszmar. Na szczęście dziś kończymy o 18:00 z uradowaniem pobiegłam na zaplecze wiedząc, że wreszcie mogę wyjść, a za godzinkę spotkam się z Niallem.
[A] Megi, ja lecę mam godzinkę na uszykowanie się papa!!!- krzyknęłam
[M] Miłego wieczoru- usłyszałam za sobą, ale już jej nie odpowiedziałam, bo wyszłam z Nandos i przyspieszonym tempem udałam się w kierunku mieszkania. Kiedy tylko przekroczyłam próg, rzuciłam torebkę na ziemie i pobiegłam do sypialni, wzięłam kolejny szybki prysznic i ubrałam przygotowany wcześniej zestaw. Zrobiłam jeszcze lekki makijaż . Kiedy spojrzałam na zegarek była godzina 18:40, miałam jeszcze chwilkę czasu, ale nie mogłam znaleźć sobie miejsca, więc sprawdziłam szybko facebooka i TT. W pewnej chwili dostałam sms-a „ Jestem już Niall”. Jak najszybciej zakluczyłam drzwi i wsiadłam do windy kiedy, wyszłam z budynku zauważyłam Niall’a(wyglądał tak)
[N] Hej- powiedział, widziałam, że jest spięty
[A] Hej Niall
[N] Pięknie wyglądasz
[A] Dzięki ty też nie najgorzej –powiedziałam i uśmiechnęłam się
[N] To co gdzie chcesz iść? Co chcesz robić? – spytał i nerwowo przeczesał włosy ręką
[A] Niall, chcę porozmawiać- powiedziałam spoglądając prosto w jego oczy
[N] No tak to może pójdziemy do jakiejś kawiarenki będzie nam lepiej?
[A] Jasne- poszliśmy do kawiarenki niedaleko mieszkania Nialla kiedy usiedliśmy i zamówiliśmy kawę i ciastko Niall zaczął mówić
[N] Amanda wiem, że kiedy zobaczyłaś to zdjęcie mogłaś sobie coś pomyśleć, ale po prostu kiedy wracałem do domu w parku zauważyłem dziewczynę, która płacze podszedłem do niej i spytałem czy coś się stało, ale kiedy podniosła głowę widziałem, że ma podbite oko musiałem jej pomóc, dałem jej swoją bluzę i zabrałem do szpitala, Amanda ja nawet nie wiem jak ona ma na imię…
[A] W porządku Niall wierzę ci- powiedziałam i położyłam dłoń na jego ręce, on od razu to zauważył i przykrył ją swoją
[N] Amanda, dlaczego nie chciałaś się ze mną spotkać wczoraj?- tego pytania obawiałam się najbardziej, ale nie chciałam kłamać więc powiedziałam prawdę
[A] Niall ty jesteś gwiazdą, a ja zwykłą dziewczyną, kelnerką ja…..
[N] Przestań, nie chcę tego słuchać, wiesz co uświadomiłem sobie wczoraj wieczorem, kiedy myślałem że mnie nie chcesz? Dowiedziałem się jednego Amanda, zakochałem się w tobie już wtedy w kawiarni, kiedy tak nas broniłaś nie wiedząc, że z nami rozmawiasz- przez cały czas patrzył mi prosto w oczy jakby chciał zobaczyć co jest w mojej głowie, a ja po prostu utonęłam w jego niebieskich oczach, jednak zauważyłam że Niall czeka na moją odpowiedz
[A] Niall ja właśnie dlatego chciałam zerwać z tobą kontakt, bo byłam pewna, że ty nic nie czujesz, a ja też cię kocham.- Tak bardzo chciałabym go teraz pocałować, ale nie jest to możliwe, nie publicznie wiedziałam to. Kelnerka przyniosła nam kawę i ciastko, po jakiś 5 minutach Niall już miał pusty talerzyk i spytał
[N] Będziesz to jeść, to ciasto jest pyszne spróbuj – powiedział spoglądając na mój kawałek
[A] Nie mam apetytu, jeśli chcesz to zjedz i mój- uśmiechnęłam się podsuwając mu moją porcję
[N] O nie, nie ma tak łatwo- powiedział i wziął kawałek ciasta na łyżeczkę- a teraz powiedz aaaa- skierował łyżeczkę w moim kierunku, a ja posłusznie otworzyłam usta
[A] Ej, faktycznie jest pyszne, ale reszta jest dla ciebie, tak na przeprosiny ok.?- Niall spojrzał na mnie zaskoczony i spytał
[N] Za co mnie przepraszasz?
[A] Za to całe zamieszanie, zachowałam się jak idiotka, mogłam z tobą spędzić cały dzień.
[N] Nic straconego, możemy to zrobić w przyszłą sobotę jeśli chcesz?
[A] A możesz?
[N] Z tobą zawsze i wszędzie- powiedział i uśmiechnął się łobuzersko. Posiedzieliśmy tak dopóki nie skończyliśmy jeść i pić. Niall nie pozwolił mi zapłacić tylko zrobił to sam i wyszliśmy na zewnątrz
[N] Więc co teraz chcesz robić?
[A] Nie wiem, a ty? – zatrzymałam się naprzeciwko niego i spojrzałam mu w oczy
[N] Może pójdziemy do mnie, bo mamy bliżej i obejrzymy jakiś film co?
[A] Wiesz, co w sumie dlaczego nie? Niall był zadowolony z mojej decyzji, wziął mnie za rękę i prowadził w znanym mu kierunku. Kiedy doszliśmy na miejsce Niall przekręcił klucz w zamku i wpuścił mnie pierwszą do środka. Jego mieszkanie było piękne i zadbane widać, że nie lubi bałaganić.
[N] Napijesz się czegoś? – spytał wskazując czarną kanapę w jego salonie
[A] Może soku- powiedziałam i usiadłam na wygodnej kanapie, Niall po chwili wrócił z dwiema szklankami napoju po czym postawił je na szklanym stoliku obok i wyciągnął do mnie rękę, posłusznie wstałam, stałam tak blisko niego że doskonale czułam jego ciepło i oddech rozpływający się na moich policzkach, ręką sięgnął do jednego z nich lekko dotykając i powiedział
[N] Już dawno chciałem to zrobić- po czym zbliżył się do mnie i delikatnie dotknął ustami moich warg. Były takie miękkie i ciepłe, zaczęłam odwzajemniać pocałunek, który stawał się coraz bardziej zachłanny, wplotłam rękę w jego blond włosy, jednak w końcu musieliśmy to przerwać bo obydwoje musieliśmy złapać oddech, staliśmy wpatrzeni w siebie jeszcze chwilkę Niall wskazał na kanapę, usiadłam, a Niall na chwilkę wyszedł z pokoju. Wrócił z gitarą usiadł przede mną i powiedział
[N] Chciałbym ci coś zaśpiewać na pewno to znasz, Little Things dla ciebie kotku- zaczął grać na gitarze, po czym rozbrzmiały pierwsze słowa piosenki:
 (włącz)
Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.

I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

You can't go to bed without a cup of tea..
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are the secrets that I keep
Though it makes no sense to me.

I know you've never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me.

I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..

I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all these little things.

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you. And all your little things.

W pewny momencie łzy zaczęły spływać po moich policzkach, a ja byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Kiedy Niall skończył śpiewać, otarł mi łzy i przytulił. 
[A] Dziękuję- powiedziałam, a chłopak wziął pilota i oparł się o kanapę
[N] Nie ma za co kochanie, choć tu do mnie- powiedział, a ja wtuliłam się w niego.Oglądaliśmy jakiś film, nie wiedząc kiedy po prostu zasnęłam.....

Część długa, mam nadzieję, że się podoba. Kolejną część dodam wieczorem o 19:00 po powrocie z TIU. Czytasz=komentujesz proszę to dla mnie ważne
Mrs.Horan