czwartek, 26 września 2013

Przypadkowe spotkanie cz.38



[A] Ok. To co zamawiacie chłopaki? Bo przychodzą następni klienci i nie mogę z wami teraz gadać. –wszyscy zamówili to co chcieli, a ja poszłam zrealizować zamówienie i poinformować Megi, że przyszedł jej chłopak. Dziewczyna się ucieszyła i oddała mi skrzynkę z napojami, które trzymała w ręku, po czym poszła do chłopaków przywitać się z Zaynem. Kiedy chłopacy zjedli swoje porcje, pożegnali się z nami i popędzili na spotkanie i próbę. Reszta dnia minęła bez stresu. Czasami jak jakaś dziewczyna mnie rozpoznała podeszła i spytała co u mnie i jak się czuję. Były bardzo miłe. Wróciłam do mieszkania Nialla. Blondyna nie było jeszcze w domu. Wzięłam kąpiel i weszłam do łóżka wtulając się w poduszkę chłopaka. Zastanawiało mnie to gdzie był. Sama nie wiem kiedy zasnęłam. Obudził mnie jakiś trzask dobiegający z kuchni. Zerwałam się z łóżka i ruszyłam w stronę drzwi. Horanek stał przy wysepce i usiłował posprzątać roztłuczone szkło obok jego nóg
[A] Niall… co się stało-byłam zaspana
[N] Nic kochanie, idź spać to tylko szklanka- powiedział co jakiś czas przerywając
[A] Niall ty jesteś pijany?- spytałam podchodząc bliżej i biorąc jego twarz w dłonie
[N] No bo wiesz chłopacy chcieli świętować nasze zaręczyny i w dodatku pogodziłem się z Harrym i …
[A] Dobra już dobra tylko nie chuchaj ok.?- powiedziałam kiedy poczułam od niego mocny zapach alkoholu.
[N] Przepraszam- powiedział i lekko się zachwiał
[A] Nic się nie stało, ale chodźmy spać ok.?
[N] Jasne, tylko mam mały problem- powiedział i wskazał na roztłuczoną szklankę
[A] Ja to posprzątam chodź- wzięłam go za rękę i powolutku doszliśmy, jakimś cudem do łóżka. Pomogłam mu ściągnąć buty, spodnie i koszulkę i położyłam go przykrywając kołdrą
[N] Dzięki, jesteś kochana- powiedział
[A] Nie ma za co, śpij- powiedziałam z uśmiechem i poszłam do kuchni, posprzątałam rozbite szkło. Wróciłam do łóżka i zasnęłam. Rano obudził mnie Niall, który co 5 minut wędrował do łazienki i z powrotem
[A] Co ci jest?- spytałam otwierając jedno oko
[N] Ale się źle czuje- wysyczał blondyn łapiąc się za głowę. Podparłam się na łokciu i uśmiechnęłam się
[N] Z czego się śmiejesz?- spytał urażony chłopak
[A] Z ciebie, trzeba było wczoraj nie pić, aż tyle
[N] Opijałem nasze zaręczyny
[A] Wiem-powiedziałam nie mogąc wytrzymać ze śmiechu
[N] Śmiej się śmiej, wiesz jak mi nie dobrze?
[A] Wiem, już się nie będę śmiać, chodź tu do mnie-powiedziałam i wyciągnęłam rękę do Nialla. Ten ją chwycił i wszedł do łóżka, przytulając się do mnie.
[N] Od razu lepiej- powiedział śmiejąc się, jednak to nie trwało długo, bo po jakiejś chwili chłopak znowu leciał do łazienki. Widząc to wstałam i wyciągnęłam swoje ubrania z torby (takie) wchodząc do łazienki, gdzie właśnie wymiotował Niall. Uklęknęłam obok niego i poklepałam go po plecach
[A] Już lepiej?- spytałam
[N] Nie, to jeszcze nie koniec, ale pić mi się chce jak cholera. –powiedział i krzywo się uśmiechnął. Ja wzięłam mega szybki prysznic i ubrałam wybrane ciuchy. Poszłam do chłopaka, który siedział w kuchni ,przy wysepce podpierając głowę na rękach, a przed nim stała szklanka wody. Do drzwi zadzwonił dzwonek, a Niall zajęczał
[N] Matko, nie tak głośno- pobiegłam do drzwi, a jak je tylko otworzyłam zobaczyłam za nimi równie chorego Louisa
[A] Wejdź- powiedziałam i zaczęłam się śmiać. Jak chłopak przekroczył próg powiedziałam
[A] Niall jest w kuchni- razem z nim poszliśmy do niego. Chłopacy się przywitali
[Lo] Jak się trzymasz stary?- spytał Louis siadając naprzeciwko niego, a ja podałam mu butelkę wody
[Lo] Dzięki Amy- powiedział szatyn i wziął wielkiego łyka. Uśmiechnęłam się i wypiłam szklankę soku.
[N] Louis, to jakaś masakra, głowa mi pęka- skarżył się Niall
[Lo] Witaj w klubie, rzygam już od 4:00 dzisiaj- dodał Lou. Zaczęłam się śmiać i powiedziałam
[A] Dobra chłopaki ja lecę do pracy, a wy się wspierajcie w tej trudnej chwili- pocałowałam Nialla w usta, a Louis spytał
[Lo] A ja to co?
Dałam mu buziaka w policzek i zaczęłam się śmiać kierując się w stronę drzwi. W progu minęłam się z resztą chłopaków. Wszystko wskazywało na to że Liam, Harry i Zayn mieli niezłego kaca, tak jak tych dwóch w kuchni….



Część dziwna to trzeba przyznać ale i trochę dla mnie śmieszna ;) 
kolejna część jutro ;) z pewnością bo jutro piątek <3
przepraszam że ta część tak późno ale tak wyszło 
Mrs.Horan 

środa, 25 września 2013

Przypadkowe spotkanie cz.37



Wstałam z  łóżka zamykając komputer. Wybuchłam płaczem stając przy oknie. Za sobą usłyszałam głos
[N] Kochanie, co się stało? Dlaczego płaczesz?- spytał, dotykając moich dłoni, które z całej siły przyciskałam do twarzy.- spójrz na mnie- dodał. Kiedy to zrobiłam spytał po raz drugi
[N] Co się stało?
[A] Nic-chciałam go zbyć
[N] Widzę, mnie nie oszukasz
[A] To nic takiego, naprawdę- powiedziałam powstrzymując łzy
[N] Proszę cię, powiedz- był troszkę zły, spojrzałam na laptopa, a on podążył za moim wzrokiem. Puścił moje ręce i podszedł do łóżka, usiadł na nim i włączył urządzenie. Milczałam, Niall uważnie czytał każdy komentarz, właściwie przestał mrugać, co jakiś czas kiwając głową. W końcu spojrzał na mnie, a w jego oczach widziałam łzy
[N] Przepraszam, to moja wina… przeze mnie cierpisz –nie mogłam pozwolić, żeby obwiniał tym siebie
[A] Niall, przestań!! To nie twoja wina!!!- zaczęłam krzyczeć –Nie możesz tego zwalać na siebie!!!!- widząc moje zdenerwowanie chłopak wstał, a ja nie zastanawiając się podbiegłam go niego z całej siły się w niego wtulając. Niall wszedł na swojego TT i napisał do wszystkich fanek „ Dlaczego to robicie? Nie rozumiecie, że kocham Amandę?? Nie zostawię jej, a ona nie zostawi mnie! Nie rozumiem was, chcecie mojego szczęścia? To przestańcie ją hejtować bo ranicie i ją i mnie…” Resztę dnia spędziliśmy w domu, oglądając filmy, przytulając się do siebie. Jutro wracam do pracy… Trochę się boję, co jeśli przyjdzie tam jakaś fanka która mnie nie lubi? Z taką myślą zasnęłam w ramionach Nialla… Kiedy rano otworzyłam powieki zobaczyłam padający za oknem deszcz, w sypialni blondyna było ciemno. Odwróciłam się w jego
stronę, chłopak smacznie sobie spał wtulony w swoją poduszkę. Wyglądał słodko, kołdra okrywała jego wysportowane ciało tylko do połowy pleców. Cichutko wstałam i wyjęłam potrzebne mi rzeczy z torby. Poszłam do łazienki i wzięłam ciepły prysznic. Cały czas gdzieś w podświadomości błądziła myśl o hejtach i fankach One Direction dlaczego to robią?? Wytarłam się dokładnie, a włosy związałam w niedbałego kucyka. Ubrałam wcześniej wybrane rzeczy (takie) i na paluszkach przeszłam przez pokój Horanka podeszłam do niego i delikatnie pocałowałam go w usta. Chłopak poruszył się, ale nie obudził. W kuchni zostawiłam kartkę "Kochanie tak smacznie spałeś, że nie chciałam cię budzić. Dziś wracam do pracy, więc znajdziesz mnie w miejscu gdzie między nami wszystko się zaczęło... Kocham i całuję twoja Amy" Nakarmiłam Kevina i ruszyłam w stronę Nandos. Szłam dość szybko chcąc jak najmniej zmoknąć. Weszłam do kawiarni i wzrokiem znalazłam pracującą już Megi. Ta kiedy mnie zobaczyła, uśmiechnęła się i podeszła do mnie
[M] Nareszcie, kochana… tęskniłam za tobą, nareszcie jesteś
[A] Hej, jak tam?- przytuliłam ją i zaniosłam torebkę na zaplecze.
[M] Te nowe dziewczyny, które przyjął szef są fajne, ale to nie to samo co ty-powiedziała z uśmiechem. Co jakiś czas obsługiwałyśmy nowych klientów i rozmawiałyśmy
[M] Chłopacy mieli ostatnio wywiad, oglądałaś?- spytała Megi
[A] Tak, a ty?
[M] Nie mogłam, byłam w pracy
[A] Ah, no tak więc nie wiesz?
[M] Czego?- spytała zdziwiona Megi   
[A] Niall, mi się oświadczył, a ja przyjęłam oświadczyny- powiedziałam z uśmiechem pokazując rękę z pierścionkiem na palcu
[M] Aaaaa nie no nie wieżę!!!!- krzyknęła Megi nieco za głośno, sprawiając, że kilka starszych osób spojrzało na nas wrogo
[A] Naprawdę, jestem szczęśliwa i powiedział o nas w tym wywiadzie-opowiedziałam Megi o tamtym pięknym wieczorze i o hejtach na mój temat na TT.
[M] Niektóre dziewczyny są niemożliwe… jak one mogą…- mówiła
[A] Dość tego o mnie, a co u ciebie?- spytałam
[M] Ja… no cóż, wiesz ja…
[A] No powiedz to wreszcie no!
[M] Od jakiegoś czasu spotykam się z Zaynem i jesteśmy razem
[A] Naprawdę? Nie wierzę! To super, cieszę się- powiedziałam i przytuliłam przyjaciółkę. O godzinie 15 do Nandos wpadli chłopacy. Uśmiechnęłam się kiedy zobaczyłam Nialla. Podeszłam do nich, żeby odebrać zamówienie, ale najpierw podeszłam do Nialla i pocałowałam go dość krótko, za krótko…
[A] Witam w Nandos, co podać?- powiedziałam z uśmiechem wypowiadając swoją formułkę
[Lo] Ooo widzimy, że nasza ulubiona kelnerka wróciła do pracy?- rzucił Louis
[L] Hej Amy, co tam? –spytał Liam
[A] Dobrze, mały ruch, a takie dni są najlepsze
[N] No to ja zamawiam najwięcej- powiedział Niall
[Z] Jak zwykle- szepnął Zayn
[N] Co? Co powiedziałeś? –spytał Niall udając obrażonego
[Z] Ja?? Ja nic- wyparł się Zayn, udając, że nie wie o co chodzi. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać
[Z] A Megi nie ma?- spytał Mulat
[A] Jest, zawołać ją? Bo jest na zapleczu i nie wie, że przyszliście
[Z] Nie, potem z nią porozmawiam
[A] Ok. To co zamawiacie chłopaki? Bo przychodzą następni klienci i nie mogę z wami teraz gadać. –wszyscy zamówili to co chcieli, a ja poszłam zrealizować zamówienie i poinformować Megi, że przyszedł jej chłopak…


Wiem że późno przepraszam, ale ja też mam szkołę, obowiązki i przyjaciół z którymi chcę spędzać czas. <3
 jeszcze raz przepraszam, kolejną część postaram się dodać jutro ale nie wiem jak to będzie....jeśli dodam to pewnie też gdzieś koło 19:00-20:00 wcześniej nie dam rady :(
Mrs.Horan 

wtorek, 24 września 2013

Przypadkowe spotkanie cz.36



Z moich ust nie schodził uśmiech. Nalałam sobie szklankę soku pomarańczowego i usiałam przed telewizorem czekając na wywiad chłopców, który miał się niedługo odbyć.
----------------------------------Perspektywa Nialla----------------------------------
Razem z chłopakami pojechałem do studia. Mieliśmy jeszcze 25 minut, więc spokojnie poszliśmy do stylistki, a ta zrobiła każdemu z nas po kolei lekki make up. Dali nam mikrofony i zaczęło się odliczanie do wywiadu na żywo. Kiedy usłyszeliśmy słowa prezentera „Dziś w naszym programie zaśpiewają i udzielą nam wywiadu najsławniejsze gwiazdy na świecie, przed państwem ONE DIRECTION!!!!” Wyszliśmy na scenę i zaczęliśmy śpiewać Last first Kiss.
---------------------------Perspektywa Amandy----------------------------------------------------------
Kiedy chłopcy wykonali swoją piosenkę, zeszli z małej sceny i zasiedli na białej kanapie. Prezenter przedstawił każdego po kolei i zaczął się wywiad. Standard, pytano ich o trasę koncertową, jakie kraje odwiedzą i których fanów lubią najbardziej. W pewnej chwili rozmowa zaczęła kierować się na ich życie prywatne…
[P] Niall…. widziano cię ostatnio z pewną pięknością….- powiedział prezenter i na telebimie pokazało się zdjęcie moje i jego jak szliśmy na London Eye
[N] Tak…- powiedział z uśmiechem Niall
[P] Zdradzisz nam coś więcej?- prezenter ciągnął rozmowę dalej
[N] Jasne, to moja dziewczyna- był z tego zadowolony
[P] Kontynuuj- powiedział prezenter, a cała sala wybuchła śmiechem również chłopacy i Niall
[N] Co chcesz jeszcze wiedzieć?
[P] Wszystko…-ponowny śmiech widzów i słowa Nialla, których się nie spodziewałam...
[N] A więc, to jest Amanda Nilson i wczoraj poprosiłem ją o rękę- słysząc to Louis wstał i zaczął wariować, Zayn podszedł do Horana i mu pogratulował było słychać słowa Liama
[L] Więc jednak się odważyłeś?- stwierdził bardziej niż spytał. Prezenter był w szoku i zadał kolejne pytanie
[P] I co zgodziła się?
[N] TAK!!!!-wykrzyczał Niall, a cała widownia zaczęła piszczeć i krzyczeć z radości bijąc brawa. Nie wiem czemu, ale zaczęłam płakać, chyba ze szczęścia. Reszta wywiadu minęła dość szybko. Kiedy wywiad się skończył, wzięłam torbę ze swoimi ubraniami i wyszłam z mieszkania zamykając za sobą drzwi i kierując się w stronę swojego domu. Od progu przywitał mnie zadowolony Kevin. Przywitałam się z nim i dałam mu jeść. Poszłam do sypialni i spakowałam więcej ubrań na zmianę po czym zabrałam ze sobą Kevina. Wracając do mieszkania Nialla, poszłam z psem na krótki spacer. Dziś jak nigdy kilka nieznajomych mi dziewczyn uśmiechało się do mnie i mówiło mi cześć. Było to dla mnie trochę dziwne. W końcu zdecydowałam, że mam już dość tego obserwowania mnie i wróciłam do chłopaka.Niall był już w mieszkaniu i słysząc trzask drzwi wyleciał z salonu
[N] Już jesteś, nareszcie-powiedział i wpił się w moje usta. Pocałunek przerwał nam szczekający Kevin. Niall zaczął się śmiać
[N] Co jest piesku, jesteś zazdrosny?- spytał psa, a on jakby go rozumiał zaczął szczekać i kręcić się wokół moich nóg. Niall zabrał moją torbę i zaniósł ją do sypialni. Usiadłam na kanapie i czekałam na powrót chłopaka.
[A] Nie mówiłeś, że powiesz w wywiadzie o zaręczynach?- spytałam kiedy wrócił. Usiadł obok mnie i  powiedział
[N] Masz coś przeciw? Miałem nie mówić?
[A] Nie, dobrze, że powiedziałeś w końcu nie musimy się ukrywać, wiesz jak byłam na spacerze z Kevinem to kilka dziewczyn zachowywało się dziwnie…
[N] To normalne
[A] Tak, ale wiesz te uśmiechy i w ogóle, nie jestem do tego przyzwyczajona, ale jakoś dam radę
[N] Ważne, że się kochamy i nic innego się nie liczy-ponownie się pocałowaliśmy. Blondyn wybrał jakiś film i siedzieliśmy wtuleni na kanapie, nagle powieki stały się bardzo ciężkie i zaczęłam zasypiać widząc to Niall wygonił mnie pod prysznic . Kiedy już byłam wykąpana ubrałam (to) i wróciłam do sypialni.
[A] Mogę skorzystać z twojego laptopa?
[N] Jasne, kotku rób co chcesz- powiedział i podał mi urządzenie.
[A] Dziękuję- powiedziałam i pocałowałam go w policzek. Weszłam do łóżka, a Niall, poszedł się wykąpać. Weszłam na TT i to co zobaczyłam mnie zszokowało miałam dziwne komentarze typu „jesteś brzydka, nie zasługujesz na Nialla”, „zostaw go szmato, on jest mój” ,” kolejna ździra, która bierze się za naszego ukochanego”…. W moich oczach pojawiły się łzy, co prawda były też inne komentarze, ale było ich mniej „szczęścia życzę” , „kochamy cię”…. Wstałam z  łóżka zamykając komputer. Wybuchłam płaczem stając przy oknie. Za sobą usłyszałam głos….. 



 Przepraszam że tak późno ;( 
komentujcie uwielbiam czytać co myślicie o tym co piszę <3
wiem że narazie nic się nie dzieje ale nie przestawajcie czytać bo wkrótce coś się wydarzy......
kolejną część dodam albo jutro albo dopiero w piątek....
jeśli uda mi sie dodać część jutro i w czwartek to pewnie pojawi się dosyć późno jak ta dzisiaj za co was przepraszam ;) czekam na komy....
Mrs.Horan 

poniedziałek, 23 września 2013

Przypadkowe spotkanie cz.35



[N] Niestety, kotku skończyły mi się moje ulubione płatki, więc zjemy ostatnią porcję razem ok.?-spytał podchodząc z miseczką.
[A] Pewnie- objęłam nogami jego biodra, a on dawał łyżeczkę płatek raz mi, a raz sobie.
                                                                        ***********
Kiedy zjedliśmy „śniadanie” jeśli tak to można nazwać o tej porze dnia, wróciliśmy z powrotem do sypialni
[A] Wiesz, te płatki naprawdę były pyszne-powiedziałam z uśmiechem
[N] Mówiłem, to moje ulubione- objął mnie w pasie i dodał- to co, ty się kąpiesz, a ja ogarnę ten stolik na balkonie dobrze?
[A] Uhm, ok.- pokiwałam głową i podeszłam do swojej torby, biorąc ją w ręce i kierując się do łazienki. Tym razem wzięłam krótką, ciepłą kąpiel i zaczęłam wyjmować swoją kosmetyczkę i ubrania spakowane wczoraj (takie), wysuszyłam włosy związując je w niedbałego koka i zrobiłam delikatny makijaż. Ubrałam się i byłam gotowa. Wychodząc z łazienki wrzuciłam swoje brudne rzeczy z powrotem do torby, a koszulę Nialla umieściłam w koszu na brudy i weszłam do pokoju. Chłopaka nie było w pomieszczeniu, więc poszłam do salonu. Blondyn wkładał brudne naczynia do zmywarki w kuchni
[A] Niall zostaw, ja to zrobię, ty idź wziąć kąpiel- podeszłam i chciałam zabrać mu talerz
[N] O nie słonko, ty jesteś u mnie więc to ja sprzątam, jasne?
[A] Ale, chcę ci pomóc, ty się tak wczoraj natrudziłeś i w ogóle, a ja nie zrobiłam nic i trochę mi głupio no, w dodatku kupiłeś mi piękną sukienkę, a no i pierścionek- wskazałam na palec, chłopak zamknął zmywarkę i podszedł do mnie, przyciskając mnie do szafki spojrzał na mnie i zaczął mi tłumaczyć
[N] Po pierwsze, wczoraj zrobiłem to wszystko z chęcią, a nie z przymusu, po drugie, nie może ci być głupio, po trzecie, sukienka to nic takiego, a ten pierścionek-wziął mnie za rękę i spojrzał na krążek na moim palcu- to oznaka jak bardzo cię kocham i jak ty kochasz mnie i to, że zgodziłaś się być ze mną już na zawsze, kochanie cena nie ma tu znaczenia- uśmiechnęłam się 
[N] Aha i pięknie wyglądasz, co prawda w bieliźnie wyglądasz jeszcze lepiej
[A] Haha
[N] Z chęcią, bym przywrócił twój wygląd do poprzedniego stanu, ale.....-przerwałam mu śmiejąc się 
[A] Ale masz wywiad i musisz być gotowy
[N] Na wywiad słońce jestem gotowy prawie zawsze
[A] Prawie?- spytałam chcąc się z nim trochę pobawić
[N] Tak, w głowie jesteś tylko ty więc trochę czasu zajmuje mi to, żeby się skupić i odpowiadać na pytania- oboje zaczęliśmy się śmiać, co zakończyliśmy długim pocałunkiem… 
W końcu Niall poszedł się uszykować na wywiad, a ja dokończyłam sprzątać chociaż mój Horanek mi nie kazał ale co tam. Pozamiatałam płatki róż, które tworzyły ścieżkę do sypialni, w międzyczasie do drzwi zadzwonił dzwonek. Otworzyłam je niepewnie, ale za drzwiami stał Louis, Liam, Zayn i… Harry. Stał z tył jakby nie chciał wejść.
[Z] O hej, kochana dawno się nie widzieliśmy, jak tam?- spytał Zayn kiedy wpuściłam ich do środka
[A] Hej Zayn miło cię widzieć, wszystko w porządku, a u was?- spytałam, przytulając z uśmiechem każdego po kolei, najtrudniej było z Harrym, lubiłam jego towarzystwo, a on tak po prostu zerwał ze mną kontakt. Trzeba przyznać, że brakowało mi tych wariatów.
[L] Też, gdzie jest Niall?- weszliśmy do salonu
[A] Kąpie się, zaraz przyjdzie, napijecie się czegoś?- spytałam, było mi trochę
niezręcznie, oni bywali tu częściej ode mnie, a ja teraz zgrywam niby kogo?? Panią domu?? To śmieszne, skarciłam się w myślach
tak byli ubrani chłopacy jak jechali na wywiad

[Lo] Chyba nic- powiedział Louis ,a wszyscy mu przytaknęli, w tym momencie do salonu wszedł Niall
[N] Hej chłopaki- powiedział i z każdym się przywitał, nawet z Harrym. Chyba wziął sobie do serca to, co mu wczoraj powiedziałam i się z nim pogodzi, mam nadzieję.
[Z] Musimy już jechać, wywiad mamy za godzinkę, ale lepiej być przed czasem- powiedział Zayn i wszyscy ruszyliśmy w stronę drzwi, kiedy wszyscy poszli do windy Niall zatrzymał się w progu i spytał
[N] Zostaniesz i zaczekasz aż wrócę?
[A] Nie wiem, muszę iść do Kevina, siedzi sam od wczoraj
[N] To weź go i jakieś ciuchy i przyjedź do mnie proszę
[A] No dobrze ale tylko do jutra ok.?
[N] Na kilka dni?
[A] Dobra, ale tylko parę ok.?
[N] Dobrze- przytaknął i wyciągnął z kieszeni klucz po czym dodał- tu jest klucz zapasowy do mieszkania
[A] Jesteś pewny?
[N] Kochanie, jesteś moją narzeczoną- powiedział z uśmiechem wypowiadając ostatnie słowo
[L] Niall!!! Czekamy!!!!- krzyknął Liam, zaśmialiśmy się
[A] Dobra idź bo się spóźnicie
[N] Oglądaj wywiad-powiedział Niall i wyszedł z mieszkania. Zamknęłam drzwi zostając sama. Z moich ust nie schodził uśmiech. Nalałam sobie szklankę soku pomarańczowego i usiałam przed telewizorem czekając na wywiad chłopców, który miał się niedługo odbyć….



Nie wiem co o niej sądzić.... wiem że krótka, ale za to dodaje części codziennie chyba że wolicie rzadziej a dłuższe???
kolejna jutro ;) kocham was i dziękuję za te wszystkie komentarze, nawet nie wiecie jaką mi tym sprawiacie radość. Mam nadzieje że będą kolejne komentarze ;)
udostępniajcie i obserwujcie stronkę <3
Mrs.Horan