Wstałam
z łóżka zamykając komputer. Wybuchłam
płaczem stając przy oknie. Za sobą usłyszałam głos
[N] Kochanie, co się stało? Dlaczego płaczesz?- spytał, dotykając moich dłoni, które
z całej siły przyciskałam do twarzy.- spójrz na mnie- dodał. Kiedy to zrobiłam
spytał po raz drugi
[N] Co się
stało?
[A] Nic-chciałam
go zbyć
[N] Widzę,
mnie nie oszukasz
[A] To nic
takiego, naprawdę- powiedziałam powstrzymując łzy
[N] Proszę
cię, powiedz- był troszkę zły, spojrzałam na laptopa, a on podążył za moim
wzrokiem. Puścił moje ręce i podszedł do łóżka, usiadł na nim i włączył
urządzenie. Milczałam, Niall uważnie czytał każdy komentarz, właściwie przestał
mrugać, co jakiś czas kiwając głową. W końcu spojrzał na mnie, a w jego oczach
widziałam łzy
[N]
Przepraszam, to moja wina… przeze mnie cierpisz –nie mogłam pozwolić, żeby
obwiniał tym siebie
[A] Niall,
przestań!! To nie twoja wina!!!- zaczęłam krzyczeć –Nie możesz tego zwalać na
siebie!!!!- widząc moje zdenerwowanie chłopak wstał, a ja nie zastanawiając się
podbiegłam go niego z całej siły się w niego wtulając. Niall wszedł na swojego
TT i napisał do wszystkich fanek „ Dlaczego to robicie? Nie rozumiecie, że
kocham Amandę?? Nie zostawię jej, a ona nie zostawi mnie! Nie rozumiem was,
chcecie mojego szczęścia? To przestańcie ją hejtować bo ranicie i ją i mnie…”
Resztę dnia spędziliśmy w domu, oglądając filmy, przytulając się do siebie. Jutro
wracam do pracy… Trochę się boję, co jeśli przyjdzie tam jakaś fanka która mnie
nie lubi? Z taką myślą zasnęłam w ramionach Nialla… Kiedy rano otworzyłam
powieki zobaczyłam padający za oknem deszcz, w sypialni blondyna było ciemno. Odwróciłam się
w jego
stronę, chłopak smacznie sobie spał wtulony w swoją poduszkę. Wyglądał
słodko, kołdra okrywała jego wysportowane ciało tylko do połowy pleców.
Cichutko wstałam i wyjęłam potrzebne mi rzeczy z torby. Poszłam do łazienki i
wzięłam ciepły prysznic. Cały czas gdzieś w podświadomości błądziła myśl o hejtach
i fankach One Direction dlaczego to robią?? Wytarłam się dokładnie, a włosy
związałam w niedbałego kucyka. Ubrałam wcześniej wybrane rzeczy (takie) i na
paluszkach przeszłam przez pokój Horanka podeszłam do niego i delikatnie
pocałowałam go w usta. Chłopak poruszył się, ale nie obudził. W kuchni zostawiłam kartkę "Kochanie tak smacznie spałeś, że nie chciałam cię budzić. Dziś wracam do pracy, więc znajdziesz mnie w miejscu gdzie między nami wszystko się zaczęło... Kocham i całuję twoja Amy" Nakarmiłam Kevina
i ruszyłam w stronę Nandos. Szłam dość szybko chcąc jak najmniej zmoknąć.
Weszłam do kawiarni i wzrokiem znalazłam pracującą już Megi. Ta kiedy mnie
zobaczyła, uśmiechnęła się i podeszła do mnie
[M]
Nareszcie, kochana… tęskniłam za tobą, nareszcie jesteś
[A] Hej, jak
tam?- przytuliłam ją i zaniosłam torebkę na zaplecze.
[M] Te nowe
dziewczyny, które przyjął szef są fajne, ale to nie to samo co ty-powiedziała z
uśmiechem. Co jakiś czas obsługiwałyśmy nowych klientów i rozmawiałyśmy
[M] Chłopacy
mieli ostatnio wywiad, oglądałaś?- spytała Megi
[A] Tak, a
ty?
[M] Nie
mogłam, byłam w pracy
[A] Ah, no
tak więc nie wiesz?
[M] Czego?- spytała
zdziwiona Megi
[A] Niall,
mi się oświadczył, a ja przyjęłam oświadczyny- powiedziałam z uśmiechem
pokazując rękę z pierścionkiem na palcu
[M] Aaaaa
nie no nie wieżę!!!!- krzyknęła Megi nieco za głośno, sprawiając, że kilka
starszych osób spojrzało na nas wrogo
[A] Naprawdę,
jestem szczęśliwa i powiedział o nas w tym wywiadzie-opowiedziałam Megi o
tamtym pięknym wieczorze i o hejtach na mój temat na TT.
[M] Niektóre
dziewczyny są niemożliwe… jak one mogą…- mówiła
[A] Dość
tego o mnie, a co u ciebie?- spytałam
[M] Ja… no
cóż, wiesz ja…
[A] No
powiedz to wreszcie no!
[M] Od
jakiegoś czasu spotykam się z Zaynem i jesteśmy razem
[A] Naprawdę?
Nie wierzę! To super, cieszę się- powiedziałam i przytuliłam przyjaciółkę. O
godzinie 15 do Nandos wpadli chłopacy. Uśmiechnęłam się kiedy zobaczyłam
Nialla. Podeszłam do nich, żeby odebrać zamówienie, ale najpierw podeszłam do
Nialla i pocałowałam go dość krótko, za krótko…
[A] Witam w
Nandos, co podać?- powiedziałam z uśmiechem wypowiadając swoją formułkę
[Lo] Ooo
widzimy, że nasza ulubiona kelnerka wróciła do pracy?- rzucił Louis
[L] Hej Amy,
co tam? –spytał Liam
[A] Dobrze,
mały ruch, a takie dni są najlepsze
[N] No to ja
zamawiam najwięcej- powiedział Niall
[Z] Jak
zwykle- szepnął Zayn
[N] Co? Co powiedziałeś?
–spytał Niall udając obrażonego
[Z] Ja?? Ja
nic- wyparł się Zayn, udając, że nie wie o co chodzi. Wszyscy zaczęliśmy się
śmiać
[Z] A Megi
nie ma?- spytał Mulat
[A] Jest,
zawołać ją? Bo jest na zapleczu i nie wie, że przyszliście
[Z] Nie,
potem z nią porozmawiam
[A] Ok. To
co zamawiacie chłopaki? Bo przychodzą następni klienci i nie mogę z wami teraz
gadać. –wszyscy zamówili to co chcieli, a ja poszłam zrealizować zamówienie i
poinformować Megi, że przyszedł jej chłopak…
Wiem że późno przepraszam, ale ja też mam szkołę, obowiązki i przyjaciół z którymi chcę spędzać czas. <3
jeszcze raz przepraszam, kolejną część postaram się dodać jutro ale nie wiem jak to będzie....jeśli dodam to pewnie też gdzieś koło 19:00-20:00 wcześniej nie dam rady :(
Mrs.Horan
Jest wspaniała, naprawdę cudowna. Dzisiaj krótko komentuję, bo nie wiem co napisać. Jesteś Wspaniała/Natalia
OdpowiedzUsuńspokojnie mnie nie przkadza ze tak pozno i ta zawszab czytam naxt jak najszybciej
OdpowiedzUsuńświetne, piękne, boskie jak zawsze nie ma słów żeby to opisać... A ja już u siebie na blogu dodałam 1 rozdział imagina o Liamie ( już wczoraj) dzisiaj miałam dodać i Niallu ale nie wiem czy dodawać... boski jeszcze raz mówię kocham i całuję Bella ;**
OdpowiedzUsuńświetna część i czekam na nn :)
OdpowiedzUsuńAaa! Zajebiste :D
OdpowiedzUsuńNie mam słów... :)) ~Alissa
OdpowiedzUsuń